ZAGRODA - MUZEUM WSI MARKOWA

Towarzystwo Przyjaciół Markowej

 

 

 

„Piątek przed Niedzielą Palmową”.

„Idzie nam tu, idzie,
Ta kwietna niedziela,
Będziemy witali
Pana Zbawiciela….”

W dniu 8 kwietnia odbyły się miłe spotkania z dziećmi z przedszkoli w Markowej. Panie z Towarzystwa Przyjaciół Markowej i z Koła Gospodyń Wiejskich zostały zaproszone do pokazów sporządzania tradycyjnych palm wielkanocnych. Nie brakowało gałązek kłokoczki, wierzbowych „bazi”, trzciny, jałowca, forsycji , bukszpanu oraz kwiatków z kolorowych bibuł. Dzieci wybierały gałązki i kwiatki, wspólnie komponowałyśmy  palmy. Uśmiechnięte buzie i wesołe oczy maluchów dziękowały nam za wspólnie wykonane palmy i spędzony  z nimi czas.

Maria Ryznar- Fołta

 

Dzięki zgodzie małe rzeczy rosną,

przez niezgodę – wielkie upadają.

                                               Salustiusz

Walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze członków Towarzystwa Przyjaciół Markowej

W niedzielę 3 kwietnia 2022 roku odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo- Wyborcze  członków TPM. Zebraliśmy się dość licznie, aby posłuchać sprawozdania z działalności za 2021r., sprawozdania Komisji Rewizyjnej i wybrać władze stowarzyszenia. Była okazja, aby  przejrzeć pięknie prowadzoną  przez Halinkę Kud i Marysię Żelazny kronikę. Walne Zebranie członków TPM udzieliło absolutorium ustępującemu Zarządowi i wybrało nowy Zarząd. Były podziękowania od  władz powiatowych i gminnych za współpracę i za działania na rzecz ochrony dziedzictwa i kultury wsi. Wszyscy cieszyliśmy się ze spotkania, z tego że dorobek naszych poprzedników ten materialny i niematerialny, nie tylko jest chroniony, ale jest pomnażany. W składzie Zarządu nastąpiła jedna zmiana. Halinka Kud odeszła z Zarządu po trzech kadencjach pracy.

Droga Koleżanko Halinko będzie Ciebie brakować w pracach Zarządu. Wszyscy składamy Ci podziękowanie za prowadzenie kroniki, za aktywny udział we wszystkich wydarzeniach, za to, że wszystkie twoje projekty, propozycje działań były przemyślane, wnosiłaś dużo ciepła i pogody ducha do naszych spotkań.

Kolega Adam Bąk został wybrany do Zarządu, gratulujemy i cieszymy się z jego obecności w Zarządzie.

Maria Ryznar-Fołta

 

 

 

 

 

Wiosenne prace w Skansenie.

Wspólnie zwykli ludzie mogą osiągnąć niezwykłe rezultaty.”

                                                                               Becka Schoettle

 Sobota 19 marca 2022 r. kiedy to wypada również  uroczystość św. Józefa, była dla nas wyjątkowa. Słoneczny, choć chłodny dzień sprzyjał pracy w zagrodzie. Zebraliśmy się, aby przygotować skansen do  przyjęcia gości w nowym sezonie.  

Koledzy Jan Szajer, Józef Rejzer i Tomek Balawejder sfinalizowali remont żurawia.

Wymieli też  spróchniałą część płatwi od południowej strony na oborze przy chałupie kmiecej. Płatew zblatowali i dach został zabezpieczony.

Udało się też wymienić spróchniałe ramię kieratu. Dzięki wcześniej  przygotowanej  płatwi wspólnymi siłami  kierat został naprawiony.

Posadziliśmy też trochę młodych grabów, które kiedyś zastąpią kilkudziesięcioletnie topole. Dodatkowo posadzone zostały krzewy: róża jadalna, liliowy bez i forsycja.

Z myślą o przyszłych remontach zgromadziliśmy trochę  bali olchowych, świerkowych i topolowych.

Koleżance Marcie Szylar bardzo dziękuję za uszycie nowych strojów dla lalek i dbanie o estetykę wnętrz chałup( pająki, kwiaty z bibuły), koleżance  Irenie Pelc-Kozłeckiej dziękuję za troskę o zbiory strojów codziennych i świątecznych, makatek i haftów.

Centrum Kultury Gminy Markowa pielęgnuje w okresie zimowym „muszkatle”, aby na wiosnę dodawały uroku chałupom w skansenie. Dziękuję P. Joannie Szylar za opiekę nad kwiatami.

Koleżankom i kolegom dziękuję za posprzątanie obejścia skansenu oraz wnętrza chałup. Szczególne podziękowania kieruję dla najmłodszego pomocnika Patryka Krowickiego.

Kolegom Józefom: Bytnarowi, Flejszarowi , Kielarowi i Rejzerowi składamy najserdeczniejsze życzenia imieninowe z podziękowaniem za pracę na rzecz społeczności markowskiej.

                                                                                                                      

Maria Ryznar- Fołta

 

 

krzyż wotywny

Przypadkowe spotkania dają (nie)przypadkowe lekcje.

Wstając z kanapy, wychodząc z domu zawsze możemy liczyć na ciekawe spotkania, na przeżycie nowych doświadczeń. Przy okazji porządkowania wnętrz chałupy kmiecej w środę 16 marca spotkaliśmy się w Skansenie z Wrzesławem Żurawskim i jego krewną Teresą uczącą się w Łucku. Młoda Ukrainka interesuje się haftami. W naszych zbiorach posiadamy wspaniałe rękodzieła markowianek, piękne hafty bluzek, gorsetów, fartuchów, koszul, kołnierzyków i obrusów, które zaprezentowałyśmy z Ireną Pelc - Kozłecką  naszym gościom. Jednak nie tylko hafty były przedmiotem naszych rozmów ze znanym architektem wnętrz. Wiele realizacji Wrzesława Żurawskiego obejmuje obiekty wpisane do rejestru zabytków. To było bardzo interesujące spotkanie.

Maria Ryznar-Fołta

 

 

Żuraw

 

„Porwać może tylko taka praca, w której się odczuwa świadome lub nieświadome piękno.”

                                                                                                                             Henryk Ferdynand Kaden

 

Już widać zbliżająca się wiosnę. Chociaż poranki mroźne, to słoneczko w południe zachęca do wyjścia na zewnątrz,  do ogródka czy zagrody. Dla chcącym pracować  w Skansenie zajęć nie brakuje. W sobotę 12 marca  koledzy Jasiek Szajer, Józek Rejzer  i Tomek Balawejder zamontowali nową, dębową konstrukcję żurawia do studni. Przygotowali też fundament pod Krzyż wotywny 1831roku.  Cieszymy się  z tego, że możemy  zachowywać pamięć naszych przodków, nasze dziedzictwo, to nas uskrzydla. 

                                                              Maria Ryznar-Fołta

 

Kanapki dla uchodźców

W dniu 12 marca 2022r  Beata Zając zorganizowała w skansenie akcję  robienia kanapek dla uchodźców z Ukrainy.  Część surowców dostarczyła organizatorka, a pozostałe przyniosły kobiety we własnym zakresie. Chleb otrzymano z Piekarni „Stary Młyn” od Anny Białowąs. Kanapki robiono z masłem i z serem żółtym oraz papryką i sałatą. Inne z masłem i  wędlinami oraz z  serem i  wędliną. Były też kanapki na słodko z nutellą oraz dżemem. Zosia Kielar  przyniosła pudło wafli. Dzięki pomocy Olgi Cyran  pudła z kanapkami  podpisane zostały również w języku ukraińskim.

Od godz.7.00 rano do godziny 10.30 wykonaliśmy  2970 szt. kanapek. W godzinach południowych kanapki trafiły na przejście graniczne w Medyce.

Zaangażowane osoby:   

 Młodzież:

1. Aniela Olbrycht

2. Kinga Tejchma

3. Basia Tejchma

4. Marysia Bosek

5. Zuzia Zając

Kobiety:

1. Beata Zając

2. Irena Pelc – Kozłecka

3. Maria Brożbar

4. Joanna Małgorzata Szlęk

5. Joanna Wiglusz

6. Agnieszka Hawro

7. Małgorzata Bytnar

8. Marta Szylar

9. Dorota Szpytma

10. Justyna Olbrycht

11. Kinga Mól

12. Bożena Szajer

13. Magda Kochmańska

14. Dorota Bosek

15. Joanna Szpunar

16. Ewa Kochmańska

17. Dorota Kraus-Rogala

18. Grażyna Bar

19. Jowita Szpytma

20. Joanna Bieniasz

21. Maria Ryznar-Fołta

22. Anna Kielar

23. Olga Cyran

24. Zofia Kielar

25. Anna Nycz

 Dziękujemy  wszystkim za zrozumienie potrzebujących, za dostarczone produkty  i zaangażowanie w  wyrób kanapek.

 

 

Na szczęście, na zdrowie na ten Nowy Rok

Żeby Wam się rodziła kapusta i groch, proso,

 żebyście nie chodzili boso i żytko i wszystko.

Żeby Was nie bolała głowa, ani bok.

 Sroka na dachu, Anioł przy boku,

winszujemy Wszystkim - szczęśliwego Nowego Roku.  

W polską  tradycję  Bożonarodzeniową od wieków wpisane jest śpiewanie kolęd i pastorałek. W pokoju  przyniesionemu  światu przez Narodzenie  Jezusa pragniemy doświadczyć  spokoju dla nas, naszych rodzin, wspólnot i Ojczyzny.  Bogate w treści kolędy i pastorałki dają dużo radości, przywołują wspomnienia i przypominają o wartościach, którymi żyli nasi ojcowie.  

8 stycznia 2022 roku w Skansenie członkowie Towarzystwa Przyjaciół Markowej  spotkali się przy śpiewaniu kolęd. Swoją obecnością zaszczycił nas dyrektor Muzeum im. Rodziny Ulmów Waldemar Rataj. Jan Kilian dyrektor CKGM śpiewem  i przygrywaniem na akordeonie dodał  uroku i świetności temu wieczorowi. Prezes Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca Barbara Lew zapewniła  pamięć fotograficzną tego wydarzenia.  Dziękuję zaangażowanym  koleżankom i kolegom za pomoc przy przygotowaniu poczęstunku.

W imieniu zarządu TPM   Maria Ryznar-Fołta

 

 

 

Bóg się rodzi, moc truchleje
Pan niebiosów obnażony
Ogień krzepnie, blask ciemnieje
Ma granice - Nieskończony
Wzgardzony - okryty chwałą
Śmiertelny król nad wiekami
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami

Dzielimy się więc z Wami radością płynącą z Tajemnicy Wcielenia  Słowa Bożego, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.

Niech obdarzy Was błogosławieństwem i Bożym Pokojem na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok A.D. 2022

Zarząd TPM

 

Link do filmu

„Choinka dla Ulmów”  w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej

 

Śp. Józef Tejchma 

13 grudnia 2021 roku odszedł do wieczności w wieku 94 lat Józef Tejchma, markowianin, członek Towarzystwa Przyjaciół Markowej, działacz ruchu młodzieżowego ZMW RP ”Wici”, historyk, działacz polityczny i państwowy, dyplomata i publicysta w czasach PRL.

W 2018 roku Józef Tejchma został „Markowianinem Roku” i otrzymał Statuetkę Sług Bożych Wiktorii i Józefa Ulmów. Nagroda ta jest wyrazem szczególnego wyróżnienia i uznania dla Józefa Tejchmy za bezinteresowną pracę na rzecz dobra wspólnego naszej wsi. Niewielu markowian  pamięta o pomocy Józefa Tejchmy dla osób indywidualnych z naszego środowiska w różnych, trudnych sytuacjach  życiowych. W Towarzystwie Przyjaciół Markowej  doceniamy udział Kolegi Józefa Tejchmy w wielu przedsięwzięciach dla ochrony zasobów materialnych i duchowych dziedzictwa Markowej.  Wspierał nasze stowarzyszenie w czasach organizacji jubileuszu 600-lecia Markowej oraz podczas  tworzenia pierwszej publikacji „Z dziejów wsi Markowa”. Swoim autorytetem i wsparciem finansowym  przyczynił się do rozwoju skansenu.

 

 

Markowa, dnia 9.12.2021r.

 

 

Pożegnanie Zosi Szpytmy 

 (1938-2021)

 

 

 Czcigodny Księże Celebransie,

Szanowna Rodzino, przyjaciele, znajomi, uczestnicy ostatniej wędrówki ziemskiej Śp. Zofii

 

W życiu musi być i obowiązek, i pasja, a szczęściem jest ukochanie swojej codzienności.

Jolanta Knitter-Zakrzewska

 

Szanowna koleżanko Zosiu,

 

Uczestnicząc w uroczystościach pogrzebowych myślałam o tym jak Ci podziękować  za Twoją troskę o dom ojczysty, o naszą małą Ojczyznę Markową. Jak mam dziękować za Twój szacunek do ludzkiej pracy, za prawość życia w trudzie i w znoju.

Napracowałaś się od najmłodszych lat i w polu i w zagrodzie. A mimo wszystko  znajdowałaś czas na spotkania rodzinne, na próby  w Amatorskim Teatrze, w Kole Gospodyń Wiejskich, a po utworzeniu Towarzystwa Przyjaciół Markowej  aktywnie uczestniczyłaś w pracach stowarzyszenia. Byłaś otwarta na potrzeby społeczne. Przygotowywałaś posiłki dla  kolegów pracujących na rzecz  Skansenu,  zabiegałaś i dbałaś o zbiory stanowiące dzisiaj wyposażenie Zagrody. Szczególną troską otaczałaś ogródek przy zagrodzie, jeszcze w tym roku latem pytałaś czy rośnie w skansenie  piołunek, prawoślaz i czy kwitnie dziewanna. Tak, Zosiu pamiętamy i dbamy o zioła w ogródku. Pozostało po Tobie tak wiele dobrych wspomnień i życzliwości. Wiele  Siebie zostawiłaś w utworzonych w wierszach okolicznościowych i  zapisanych  wspomnieniach, które pokazują piękno wsi w codziennej  ciężkiej pracy, w życiu świątecznym, w życiu parafii i w życiu społecznym. Tak bardzo cieszyłaś się jak budowaliśmy chałupę Szylarów. Przekazałaś  do nowo postawionej  chałupy stare blaszane talerze, garnuszki, garnki, łyżki aluminiowe, starą porcelanę i zasłonki do okien.

 Gromadziłaś zapiski i fotografie rodzinne, skrzętnie zachowywałaś wycinki prasowe o Markowej. Twój udział w tworzeniu kultury pamięci na rzecz naszego dziedzictwa jest nieoceniony.

W imieniu własnym oraz w imieniu społeczności Markowej dziękujemy Ci za twoje bezinteresowne zaangażowanie, które Nas mobilizuje i inspiruje do troski o dziedzictwo naszej społeczności.

 

Maria Ryznar-Fołta

 

 

Ostatnie pożegnanie

Śp. Józefa Szpytmy  (5.01.1935 -29.11.2021)

Wszystko ma swój czas,

I jest wyznaczona godzina

Na wszystkie sprawy pod niebem.       

                                     (Koh, 3,1)

 

Szanowny Kolego Józefie,

Minął Twój czas na wszystkie sprawy pod niebem. A czasu miałeś tyle, że wystarczyło Ci na dzielenie się nim z rodziną, sąsiedztwem, ze społecznością Markowej i nie tylko. Wśród budowniczych  markowskiego Skansenu przewodziłeś w pracach kowalskich. Kuźnia w Zagrodzie zawdzięcza Tobie bogactwo zbiorów i przekaz wielu opowiadań. Nikt już tak pięknie jak Ty nie będzie mówił o pracy markowskich kowali. Znałeś ten fach, wiedziałeś o kowalstwie wszystko. Prezentowałeś swoje umiejętności przy wielu ważnych wydarzeniach. Przekuwałeś dziedzictwo Markowej  wprowadzając je w dialog z kulturą lokalną podczas warsztatów ginących zawodów, dyżurów niedzielnych i okolicznościowych spotkań.

Był taki dzień, kiedy kuźnię przekazałeś Zbyszkowi Kowalowi i Tomkowi Wyczarskiemu, a po tym zorganizowałeś w dniu  Św. Piotra i Pawła spotkanie seniorów towarzystwa: budowniczych, naszych konserwatorów i etnografów. To było niecodzienne zebranie-„Konwent seniorów”. Dzisiaj wiemy, że dla Edka Szpytmy, Józi twej małżonki i Ciebie było to ostatnie zebranie  w Skansenie.

Kolego Józefie w grupie budowniczych i znawców historii markowskiej doczekałeś czasu, gdy byłeś najstarszy i  „palmą starszeństwa” służyłeś radą, rozwiązywałeś problemy, łagodziłeś konflikty.

W imieniu Zarządu Towarzystwa dziękuję Ci za  przekaz wartości i tożsamości, za Twoją życzliwość, pogodę ducha, radość  i każdy uśmiech zadowolenia z koleżeńskiej współpracy.

Na ostatnim spotkaniu mówiłeś dużo o swoim Patronie Św. Józefie . Wypraszaj  u Patrona  rzemieślników potrzebne łaski dla nas, abyśmy godnie służyli Bogu i naszej Małej Ojczyźnie Markowej.

 

Markowa, dn. 1.12.2021r                                                                                                             

Maria Ryznar-Fołta

 

 

 

Ostatnie pożegnanie

 Śp. Edwarda Szpytmy (6.07.1936 - 22.11.2021)

 

 „Odszedłeś cicho, bez słów pożegnania……

Tak jakbyś nie chciał swym odejściem smucić….           

                                     Ks. Jan Twardowski

Cytując księdza Jana Twardowskiego pragnę podziękować Ci Kolego Edwardzie w imieniu społeczności markowskiej za wszystko co robiłeś dla nas. Swoim talentem, zdolnościami i umiejętnościami technicznymi dzieliłeś się ze wszystkimi, którzy takiej pomocy potrzebowali. Pozostawiłeś ślady pracy rąk swoich nie tylko w rodzinie, sąsiedztwie, ale też bezinteresownie przewodziłeś wieloletnim działaniom na rzecz  zachowaniu dziedzictwa i jego wartości w markowskim skansenie.

Pracowałeś  w zarządzie towarzystwa, organizowałeś i kierowałeś pracami remontowo – budowlanymi, byłeś inicjatorem wielu przedsięwzięć, oprowadzałeś zwiedzających, brałeś udział w warsztatach ginących zawodów i obrzędów. Twoja pogoda  ducha, wesołość, radość z każdego poranka  pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

Maria Ryznar-Fołta-Prezes TPM      

 

Drogi Panie Edwardzie!


Wiadomość o Twojej śmierci przyjąłem z ogromnym smutkiem. Twoje odejście z tego świata jest wielką stratą dla markowskiej społeczności, dla Towarzystwa Przyjaciół Markowej. Odbieram je również jako wielką stratę osobistą.
Byłeś nie tylko dobrym rolnikiem, pomysłowym mechanikiem wręcz wynalazcą różnych ulepszeń maszynowych, które mogły służyć wielu; byłeś organizatorem i kierownikiem wielu różnych prac - byłeś Majstrem przez duże „M”. Byłeś wielkim Społecznikiem.
Jestem bardzo wdzięczny markowskiej społeczności, że nie tylko o tym wiedziała, ale i to doceniała. Jestem jej wdzięczny, że byłeś jednym z pierwszych laureatów prestiżowej nagrody „Markowianin Roku” Gdyby można ją było otrzymać więcej niż jeden raz to tych statuetek powinieneś otrzymać więcej. Bo przecież Twoje zaangażowanie w działalność społeczną trwało przez wiele lat. Markowski Skansen był Twoim drugim domem; domem w dużej mierze przez Ciebie zbudowanym i nieustająco remontowanym. To są słowa mojej wdzięcznością jako markowianina i członka Towarzystwa Przyjaciół Markowej.
Chciałem Ci jednak również podziękować jako Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej. To wdzięczność przede wszystkim za prace przy przeniesieniu i odtworzeniu chałupy w której Szylarowie podczas wojny ukrywali Weltzów. Jak zawsze Twoja fachowość, której, mimo podupadającego zdrowia, nie żałowałeś, była nie do przecenienia. To było dbanie o pamięć narodową w najlepszym, nie tylko lokalnym, wydaniu.
Odszedłeś od nas do lepszego Świata, ale będziesz z nami zawsze, gdy popatrzymy na skansenowskie budynki, gdy zerkniemy na miejsce pod ścianą w dawnej szkole, które zawsze zajmowałeś uczestnicząc w setkach spotkań.
Nie zapomnimy o Tobie, a Ty nie zapomnij o nas i wypraszaj dla Markowej u Pana Boga wielu godnych następców! Potrzebujemy takich Majstrów jak Ty!


Mateusz Szpytma

 

 

Licealiści w Skansenie

 

Audaces fortuna iuvat - (łac.) Odważnym los sprzyja.

 

 20 listopada  2021 r w godzinach przedpołudniowych w Skansenie spotkali się uczniowie klasy Ib  z  ILO w Łańcucie. Spotkanie było niecodzienne. Młodzież wybrała Skansen do nagrania  scenek z „Potopu”  na święto Patrona szkoły. Młodzi zadziwiali nas pomysłowością, organizacją i koleżeńską życzliwością. Ich poczynania śledziła wychowawczyni  pani Karolina Kochmańska ze swoimi pociechami; Zosią i Mikołajem.

 

 


„Można odejść na zawsze,

by stale być blisko...”   

                                                                    ks. J. Twardowski   

 

XX Zaduszki Skansenowskie w Markowej

 

W dniu 6 listopada 2021r spotkaliśmy się w Muzeum-Zagrodzie, aby jak co roku o tej porze wspominać  markowian, którzy od nas odeszli, a swoim życiem służyli markowskiej  społeczności.  

Był  ikoną kultury markowskiej, z wielką klasą reprezentował nas przed władzami i mediami. Józef  był reżyserem, choreografem, charakteryzatorem w amatorskim teatrze, znakomitym konferansjerem  ważnych uroczystości. Udzielał się  na różnych płaszczyznach życia kulturalnego wsi, uczestniczył  w pracach założycielskich  TPM, angażował się w działalność stowarzyszenia,  dbał o dziedzictwo duchowe wsi, chętnie dzielił się swoim  doświadczeniem  z młodszymi.

Teofil znany był jako „Filek”. Był człowiekiem powszechnie znanym w Markowej i okolicy z wrodzonych umiejętności diagnozy poprzez dotyk uszkodzeń kostnych. Tym manualnym talentem „naprawiania” uszkodzeń kości  służył  wszystkim , którzy do niego przybywali. Potrafił rozmawiać ze swoimi pacjentami w taki sposób, aby móc udzielić skutecznie pomocy ortopedycznej.  Markowianie bardzo cenili  Teofila Grada. Za całokształt  swojej pracy na rzecz pomocy innym otrzymał statuetkę  „Markowianin Roku 2017”.      

„Józio” (tak zwracaliśmy się do niego) był  wielkim przyjacielem kultury, dokumentalistą wydarzeń kulturalnych. Uroczystości  religijne i świeckie utrwalał  na licznych fotografiach i na filmach. Wszystko  czynił z wielką pasją i bezinteresownie. Zawsze  był tam, gdzie coś się działo, pośród nas, cichy i skromny, starał się nie skupiać na sobie uwagi. Pamięć o Nim pozostanie  w dokumentowanej przez niego historii.

Edward był człowiekiem niezwykłym, z wrodzonym talentem i wielką błyskotliwością w podejściu do spraw mechanicznych i technicznych. Przy tym był bardzo dobrym i życzliwym człowiekiem. W Markowej znali go wszyscy  z uwagi na świadczone przez niego  usługi transportowe i pomoc techniczną przy remontach ciągników i innych maszyn oraz urządzeń. Nigdy nie wykazywał zdenerwowania, był zawsze pogodny. Edward pracował swoim tempem, był flegmatyczny, ale skuteczny. Stąd też wśród kolegów został nazwany  Edkiem „Ropniakiem”.  

 


“Przygoda warta jest każdego trudu.”

                                                     Arystoteles


Bieszczady - osobliwość miejsc, historii, kultury, narodów i przyrody.


Pogodna i ciepła niedziela 17 października była wręcz podarowana licznie zgromadzonym w autobusach wycieczkowych członkom TPM. Wycieczka była okazją do zanurzenia się w pięknie bieszczadzkiej przyrody i odwiedzenia ważnych miejsc wpisanych w historię powojenną Polaków. W Klasztorze Sióstr Nazaretanek w Komańczy zadumaliśmy się nad postacią Prymasa Tysiąclecia. „Czas to miłość” napomniał nas błogosławiony ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński. W Turzańsku zachwycała zwiedzających piękna, wschodnio łemkowska cerkiew zaliczona do Światowego Dziedzictwa „Unesco”. Kolejką leśną w Bieszczadach przemierzaliśmy drogę z Majdanu do Balnicy. Bieszczady zachwycają swoją jesienną urodą, a jednocześnie skłaniają do refleksji nad ich bogatą historią. Przy ognisku podczas posiłku dzieliliśmy się wrażeniami z całego dnia.
W czasie podróży i przy ognisku umilali nam czas muzyką akordeonową koledzy: Jacek Babiarz i Jan Kilian. Na zakończenie przybył do nas z Baligrodu ks. Maciej Małek. Po krótkim i bardzo miłym spotkaniu Ks. Maciej udzielił nam błogosławieństwa na drogę powrotną do Markowej.
 


 

 

"Nie liczy się wcale wspaniałość twego działania,

ale miłość, jaką w nie włożyłeś:

Nie to jak wiele uczyniliśmy,

ale przede wszystkim to jak wiele miłości włożyliśmy

w swe czyny."
                                                                Matka Teresa z Kalkuty.

 

 

 Niecodzienni Goście w Skansenie


14 października 2021 roku odwiedzili nas w Skansenie członkowie rodziny Szylarów. Były to wnuczki Doroty i Antoniego Szylarów: pani Małgosia Cyran córka Janiny Kluzowej z domu Szylar, Anna Kielar- Olszak córka Heleny Kielar z domu Szylar wraz z małżonkiem Zbigniewem Olszakiem oraz Maria Żelazny córka Władysława Szylara brata Antoniego. Było o czym „radzić” i było co wspominać.
Pani Anna podarowała do skansenu pamiątki rodzinne swojej mamy Heleny. 3 chustki różnie zwane „dobytki lub dybetki” podarowane przez Weltzów Dorocie Szylar, a ta podarowała je córce Helenie jak również suknię wizytową, którą Helena otrzymała w prezencie od żony Aarona Shirley (Scheindli) Weltz, z którą się znały z czasów, gdy Szylarowie udzielali bezpiecznego schronienia rodzinie Weltzów. Obie panie w okresie Holocaustu na strychu uczyły się wzajemnie - Scheindla uczyła Helenę języka niemieckiego, a Helena przekazywała swoją wiedzę historyczną mieszkańcom strychu.


 

"Największym dziedzictwem,  jakie możemy zostawić naszym dzieciom 

są szczęśliwe wspomnienia."

                                                                                                 Og Mandino

 

10 października 2021roku  spotkaliśmy się w Społecznym Muzeum Sądownictwa Pana Stanisława Rewera w Markowej. Mieliśmy okazję zapoznać się z bogatymi, cennymi zbiorami z zakresu sądownictwa oraz ciekawymi fotografiami i historiami z Markowej. Dziękujemy Panu Stanisławowi Rewerowi za interesujący przekaz prawniczej historii opowiedzianej na kanwie zgromadzonych licznych eksponatów. Podziwialiśmy ekspozycję starych fotografii, niektórych obiektów markowskiej architektury, ważnych wydarzeń w Markowej i będących ich uczestnikami markowian. 

 

"Nasza przeszłość nadaje kształt naszej przyszłości."

                                                                       Antoni Kępiński 

Przeszłość ciągle żywa

W dniu 3 października markowianie zrzeszeni w Akcji Katolickiej, w Kole Emerytów, w Kole Gospodyń Wiejskich odwiedzili Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów i Skansen. Skorzystali oni z propozycji edukacyjnych placówek muzealnych. Obejrzeli reportaż „Bejt znaczy dom” opowiadający historie okupacyjne o relacjach polsko-żydowskich w Markowej w domu Antoniego i Doroty Szylarów. Dom ten istniał już w 1834 roku, a teraz jest niemym świadkiem historii  markowian: polskiej rodziny Szylarów i żydowskiej rodziny Weltzów. 

„W życiu musi być i obowiązek, i  pasja,   
a szczęściem jest ukochanie swojej codzienności.”     
                                                               Jolanta Knitter-Zakrzewska

Warsztaty ginących zawodów dla harcerzy i młodzieży szkolnej
połączone z programem „Muzeum  w przestrzeni Markowej” w dniu 14 września 2021r.

W tym roku warsztaty  ginących zawodów włączone zostały do programu ścieżki edukacyjnej  chałupy Szylarów. Uczestnicy wydarzenia rozpoczęli spotkania w Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów. W Muzeum Ulmów obejrzeli oni reportaż „Bejt znaczy dom”. Z wrażeniami dotyczącymi domu przepełnionego, ze względu na niezwykle trudny czas, różnymi, niekiedy skrajnymi emocjami, młodzież przyszła do Skansenu, aby zobaczyć autentyczny dom rodziny Szylarów. W chałupie  Antoniego i Doroty  Szylarów okres Holokaustu szczęśliwie przeżyli Ratujący i Ratowani. Zwiedzający  mogli  wejść do kryjówki żydowskiej rodziny Weltzów  odtworzonej na strychu chałupy. Mieszkańcom tego domu  przez prawie 2 lata, każdego dnia groziła śmierć. Apogeum lęku  nastąpiło po zbrodni na rodzinie Ulmów i Goldmanów.

Po części muzealnej organizatorzy wydarzenia  wprowadzali  uczestników w dialog z żywą kulturą. Tak jak to drzewiej bywało. Każdy mógł coś dla siebie znaleźć, co go zaintrygowało, zaciekawiło, a może coś posmakowało.

Warsztaty były dofinansowane ze środków Gminy Markowa.

 

 

"Granice dobra i zła nie biegną granicami narodów, ale ludzi."

                                                                                     Jan Grzegorczyk

 

W dniu 1 września 2021 w Muzeum- Zagrodzie Wsi Markowa odbyła się uroczystość poświęcenia, otwarcia i włączenia chałupy Szylarów do programu „Muzeum w przestrzeni dziedzictwa Markowej”. Świętowanie rozpoczęto na cmentarzu przy grobach Sprawiedliwych ś.p. Doroty i Antoniego  Szylarów i ś.p. Zofii Brody, gdzie Wiceprezes IPN Mateusz Szpytma i członkowie rodzin złożyli kwiaty.

 

W Sadzie Pamięci przy Pomniku hołd oddali rodzinie Ulmów : Poseł Kazimierz Gołojuch, Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma, Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl, Dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa Robert Godek, Starosta Adam Krzysztoń, Wójt Gminy Markowa Mirosław Mac, Dyrektor MPRŻ im. Rodziny Ulmów Waldemar Rataj, Maria i Eugeniusz Szylarowie. Pod Pomnikiem Rodziny Ulmów złożyli też kwiaty goście z Muzeum Getta Warszawskiego. 

Inauguracja uroczystości odbyła się w auli MPRŻ prezentacją reportażu Agnieszki Lipskiej i Adama Głaczyńskiego „Bejt znaczy dom”. Uczestnicy obejrzeli świat widziany oczami dziecka w czasie Holocaustu w Markowej. Eugeniusz Szylar opowiedział w nim o swoich doświadczeniach i przeżyciach okupacyjnych. To był czas gdy na strychu ich domu ukrywała się siedmioosobowa rodzina żydowska Weltzów. W tym strasznym czasie wszyscy w domu żyli w ciągłym lęku i stresie. Po zamordowaniu rodzin Ulmów i Goldmanów 24 marca 1944 roku  w całej wsi zapanowała groza i przerażenie, a szczególnie ciężkie chwile przeżywały te rodziny, które nadal przechowywały prześladowanych Żydów.

Znakomitych gości powitała Maria Ryznar-Fołta i zaprosiła wszystkich do Muzeum-Zagrody Wsi Markowa. W uroczystym orszaku  przy marszach  Zespołu Orkiestry Dętej z Markowej uczestnicy dotarli na miejsce dalszej celebracji uroczystości.

Maria Ryznar- Fołta kontynuując uroczystość przy chałupie Szylarów, powiedziała o zachowaniu dziedzictwa, tożsamości, o ukazaniu światła prawdy, które przyświecało członkom TPM przy  przeniesieniu chałupy na teren Skansenu. Prezes TPM podziękowała Posłom: Piotrowi Babinetz, Kazimierzowi Gołojuchowi i Marszałkowi Władysławowi Ortylowi oraz MKDNiS za wsparcie finansowe prac przy chałupie.  Marszałek Władysław Ortyl złożył  podziękowanie na ręce  Prezes TPM  Marii Ryznar–Fołta. Ten piękny gest jest podziękowaniem dla wszystkich, którzy bezinteresownie poświęcali swoje umiejętności, zdolności swój czas dla zachowania pamięci, tożsamości i światła prawdy.

 Poświęcenia domu dokonał Jego Ekscelencja ks. Arcybiskup Adam Szal. Natomiast uroczystego otwarcia dokonali: Eugeniusz Szylar, obecni Posłowie, Wiceprezes IPN, Marszałek Województwa, Dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa, Wójt oraz Dyrektor MPRŻ im Rodziny Ulmów.

List gratulacyjny od Premiera i Ministra MKDNiS, prof. Piotra Glińskiego odczytał Poseł Piotr Babinetz, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Kolejne listy gratulacyjne wystosowali: Poseł Kazimierz  Gołojuch, Wiceprezes IPN Mateusz Szpytma, Marszałek Województwa Władysław Ortyl i Starosta Łańcucki Adam Krzysztoń.

Na zakończenie Zespół Orkiestry Dętej zaprezentował kilka pięknych utworów patriotycznych. Uczestnicy wydarzenia zwiedzili chałupę i kryjówką na strychu. W chałupie Szylarów historie okupacyjnej Markowej opowiadał Mateusz Szpytma, a w kryjówce na strychu dzieliła się swoimi wiadomościami Maria Ryznar-Fołta.  Przez całe wydarzenie sprawnie przeprowadziła uczestników wspaniałą konferansjerką Katarzyna Nowicka pracownica MPRŻ. Po zakończeniu zwiedzania nadszedł czas na dzielenie się wrażeniami przy kolacji w budynku byłej szkoły w Markowej, przeniesionej do Skansenu i przystosowanej na budynek administracyjny.